"Aaron siedział na kanapie, nie pamiętał już kiedy ostatnio było tak spokojnie, siedział i patrzył się prosto przed siebie, w okno salonu. Sięgało od sufitu do podłogi a szerokie było na trzy metry. Aaron spoglądał niespokojnie na ptaki dźgające się dziobami tuż przy murowanej fontannie..."
Kilka miesięcy temu (ok. 3...nie ważne) zaczęłam pisać książkę pt."Frozen in the sky", jeszcze nie napiszę o czym o na opowiada ponieważ nie chcę zdradzać jakichkolwiek informacji ;). Powiem tylko tyle że jest to baśń z elementami romansu. Zapomniała bym dedykuje tą książkę Gabrysi Osadzińskiej i Weronice Woźnieckiej które min. zainspirowały mnie do tego by rozpocząć pisanie...
czwartek, 2 stycznia 2014
WSZYSTKO OD NOWA -.-
Z przykrością muszę stwierdzić że moje opowiadanie zostało brutalnie skasowane :'( napisałam więc coś innego dopiero zaczynam więc proszę o wyrozumiałość i opinie oto kawałek tego co napisałam
"Aaron siedział na kanapie, nie pamiętał już kiedy ostatnio było tak spokojnie, siedział i patrzył się prosto przed siebie, w okno salonu. Sięgało od sufitu do podłogi a szerokie było na trzy metry. Aaron spoglądał niespokojnie na ptaki dźgające się dziobami tuż przy murowanej fontannie..."
"Aaron siedział na kanapie, nie pamiętał już kiedy ostatnio było tak spokojnie, siedział i patrzył się prosto przed siebie, w okno salonu. Sięgało od sufitu do podłogi a szerokie było na trzy metry. Aaron spoglądał niespokojnie na ptaki dźgające się dziobami tuż przy murowanej fontannie..."
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz